Strony

wtorek, 11 czerwca 2013

Mrożona herbata z cytrusami!




 Chyba nawet nie muszę przekonywać, że mrożona herbata to idealny napój na upalne dni! Pierwotnie miałam dziś robić lemoniadę, ale pomyślałam z jakiej racji nie zrobić mrożonej herbaty? Jeśli lubicie napoje w stylu ice tea, to przestaniecie je pić, po spróbowaniu mojej wersji. Idealne na popołudniowe pogaduchy na świeżym powietrzu. Jak skończy się herbata, zawsze można dolać wody mineralnej, albo pochłonąć bez wstydu wszystkie ćwiartki cytrusów. Dla zdrowia i urody ;)





Cytrusy, mięta, trochę lodu no i przede wszystkim herbata. Świetnie pasuje herbata czarna (ja użyłam earl grey, smak bergamotki fajnie przebija się przez kwaskowatość cytrusów). Tą trzeba wcześniej przygotować, zaparzyć najlepiej w dużym dzbanku, posłodzić (według uznania, ja dałam dwie łyżki), i odstawić do ostygnięcia. W tym czasie pokroić cytrusy na ćwiartki. U mnie znajdzie się cytrynę, limonkę, pomarańczę i grejpfruta. Tych ostatnich skroiłam po połówce.


Warto wcześniej też pomyśleć o szklankach! Zanim poczęstujemy kogoś naszą mrożoną herbatą, fajnie jest przystroić brzeg szklanki brązowym cukrem. Wystarczy że posmarujemy rant sokiem z cytryny i obtoczymy go w wysypanym na talerzyku cukrze. Warto też sobie posadzić w doniczce miętę. Szczególnie na okres letni. W warzywniakach można kupić gotowe do przesadzenia już za kilka zł.


Efekciarsko podane, lepiej smakuje niżeli w jakiejkolwiek kawiarni (a i tam nie robią tego lepiej;))
(Zostało mi trochę cytrusów, więc schowałam je do woreczka i do zamrażalki. Następnym razem nie będę musiała dodawać lodu!)

 

2 komentarze:

  1. Cudowny orzeźwiacz! :) Cukru na szklankach nie lubię, ale zawartość tych szklanek musi smakować bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja! Ja chcę coś takiego! eh az mi ślinka cieknie. A czy ty wiesz że ja teraz mieszkam w słupsku? Może tak byśmy się spotkały gdzieś na coś?

    OdpowiedzUsuń