Strony

piątek, 12 października 2012

Zaparzacze



Trochę o samych sprzęcie. Zaparzacze są bardzo istotne, jeśli chcemy zrobić herbatę z suszu. To nic innego jak sitka, które wyciągamy po kilku minutach z kubka. Mniej lub bardziej wymyślne. Czasem jednak warto zwrócić uwagę jaką herbatę w jakim zaparzaczu parzymy. Chociażby ze względu na wielkość liści. Zielona herbata potrzebuje dużo miejsca, żeby je odwinąć. Inaczej w przypadku rooibosu, który nie ma co rozwijać.


Bardzo poręczne są małe sitka takie do jednego kubka, zwłaszcza jak goście chcą różne herbaty. Wszystko zależy od upodobania.

  
Tych większych używam głównie do imbryczków, do herbaty białej czy zielonej.

Jest jeszcze problem czyszczenia osadu. Nie można tego zaniedbać, nie wygląda to estetycznie, w dodatku nie chce myśleć ile bakterii w tym jest. Nie używam żadnego mleczka do czyszczenia, soda oczyszczona, kapka wody i szczoteczka w zupełności wystarczy.



3 komentarze:

  1. Piękne przedmioty! Drugie zdjęcie jest śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co mi właśnie przypomniało, że miałam wyczyścić swoją posrebrzaną tacę.
    I znalazłam podobno jeszcze lepszy sposób na czyszczenie w każdym razie srebra http://www.we-dwoje.pl/poradnik;domowy;-;czyszczenie;srebra;i;zlota,artykul,4908.html jutro spróbuję sprawdzić.
    A zaparzacze masz cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :) dobry artykuł, niektóre sposoby też znałam, ale do zwykłych zaparzaczy nie warto podchodzić jak do srebra :)

      Usuń