Strony

niedziela, 28 października 2012

Konfitura z pigwy


Pigwa to taka nasza polska cytryna. Jest bardzo twarda, cierpka i kwaśna, ale za to aromatyczna, przez co nadaje się na konfitury, nalewki, kompoty, itp. U mnie w domu występuje w każdej postaci ;) i to w dużych ilościach. Na początku jest trochę zabawy z pestkami, chociaż pamiętam, jak byłam mała robiłam sobie z nich naszyjniki. Herbata z pigwą naprawdę fajnie smakuje i w dodatku (znowu) ma dużo witaminy C. Ludu, po co łykać suplementy, jak mamy tyle witamin dookoła!

Potrzebujesz:

owoce pigwy
cukier
słoiki ;p

Sposób przygotowania:

Owoce sparzyć, przepołowić i wydrążyć pestki. Zetrzeć na tarce o małych oczkach (lub wedle uznania) i zasypać cukrem. Ciężko mi określić ile dokładnie tego cukru potrzeba. Na taki nieduży słoiczek 3-4 łyżki. Odczekać co najmniej 4h, aż pigwa puści soki i przełożyć do słoiczków. Poddać pasteryzacji i gotowe. Pigwę nie trzeba koniecznie trzeć na tarce, wszystko zależy od upodobania. Można ją również pokroić w plasterki, lub w kostkę. U mnie akurat się ją trze, dużo soku puści.





1 komentarz:

  1. pamiętam, że pierwszy raz próbowałam takiej konfitury w herbacie u koleżanki i bardzo mi smakowało :)
    pozdrawiam :) bardzo ciekawy blog :)

    OdpowiedzUsuń