Strony

poniedziałek, 8 października 2012

Herbata czarna


Totalnie zapomniałam o tym co najistotniejsze. Przecież codziennie ją pije, właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem bardziej uzależniona od niej niż od czekolady. Moja dzienna dawka? Przynajmniej raz czarna i raz zielona. Do tego ostatnio dużo pu- erh i mate, ale o nich innym razem.

Tak więc herbatę czarną, z tego co się kiedyś dowiedziałam, odkryto przypadkiem. Bowiem jak już wcześniej pisałam, pierwszą odkrytą dawno dawno temu była zielona przez Azjatów (tam nadal pije się głównie taką). Do Europy zaczęli ją zwozić nam Holendrzy, a jak wiemy mieli do pokonania duży dystans i tym samym owa zielona herbata miała dużo czasu aby sobie dobrze podfermentować. W dodatku została porządnie zamoczona. Z historii wiemy tyle, że czarną herbatę najbardziej rozkochali sobie Anglicy. Jeśli dobrze pamiętam to za czasów króla Henryka któregoś zaczęto rytualnie pić herbatkę, a to dzięki jego uroczej portugalskiej żonie.
Proces fermentacji zmniejsza zawartość witaminy C i niektórych związków mineralnych. Na pewno pobudza i usprawnia procesy trawienne, działa bakteriobójczo a w połączeniu z cytryną i miodem nieźle wygrzewa i podnosi odporność ;) Kolor naparu nijak ma się do nazwy, raczej jest bardziej pomarańczowy, brunatny niż czarny. Apropo koloru, kiedyś w herbaciarni panie zamówiły sobie milk oolong (w menu błędnie opisana jako czerwona), po kilku minutach przyszły z reklamacją, bo napar wcale nie był koloru czerwonego tylko jasno zielonego :> cóż..
Herbatę czarną parzymy w temp 90ºC, od 3 do 5 minut. W przeciwieństwie do herbaty zielonej parzymy ją tylko raz.
Na rynku mamy cały wachlarz herbaty czarnej, ale głównie rozróżniamy je na czyste i aromatyzowane.
Z czystych najbardziej popularne to Assam, Ceylon, Darjeeling, Golden Yunnan. Z aromatyzowanych najbardziej popularną jest Earl Grey, i jej podobne Earl Grey Superior czy Lady Grey. Do nich możemy dodać kapkę mleka aby uzyskać smakowita bawarkę.
Kolejną ciekawą w smaku czarnulą jest herbata Lapsang, nazywana męską herbatą ze względu na swój bardzo wyrazisty aromat. Wynika on z procesu wędzenia liści. Pachnie trochę jak mocno wędzona ryba i cygara :P
Ze względu na nadchodzące święta polecam wszystkie herbaty czarne korzenne- genialnie robią klimat i świetnie smakują do serników, miodowników i innych frykasów. Na zdjęciu herbata czarna waniliowa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz